Już dziś w Polsce żyje 8 milionów singli. Raporty pokazują, że do 2030 roku co trzeci dorosły Polak zdecyduje się na życie w pojedynkę. Liczby robią wrażenie, a to co za nimi stoi to efekt kilku równoległych zmian w tym jak pracujemy, jak budujemy tożsamość, jak rozumiemy wolność i czego oczekujemy od drugiego człowieka. Powyższe zmiany zachodziły powoli, a ich skutki widać dziś bardzo wyraźnie.
Przez ostatnią dekadę istotnie zmienił się stosunek do relacji i to na wielu poziomach jednocześnie. Samorealizacja, niezależność, kariera zawodowa przestały konkurować z życiem osobistym. Zaczęły je wypierać. Nie dlatego, że ludzie przestali chcieć bliskości, ale dlatego, że kontekst, w którym jej szukają, zmienił się fundamentalnie. Na te zmiany szybko zareagowały aplikacje randkowe. Obiecały rozwiązanie i pod pewnymi względami je dały. Jednak dostęp do tysięcy ludzi okazał się czymś zupełnie innym niż możliwość poznania kogoś. Relacja budowana przez ekran ma swój sufit. I wielu ludzi ten sufit już dawno osiągnęło.
Największa grupa singli w Polsce to osoby między 30 a 45 rokiem życia. Ludzie z perspektywą, z życiowym doświadczeniem, ze świadomymi oczekiwaniami wobec relacji. Nie szukają przygody dla przygody, ale przestrzeni, w której można kogoś realnie poznać. Bez presji, bez scenariusza, bez konieczności sprzedawania się w kilku zdjęciach i jednym zdaniu bio.
Tej spokojnej rozmowy, bez presji, twarzą w twarz w ofercie eventowej przez długi czas po prostu nie było. Głośne imprezy dla singli, speed dating w stylu talentshow, eventy projektowane pod atrakcje to wszystko odpowiadało na inne czasy i inne potrzeby. Ludzie chcą się spotykać, ale w innym, bardziej kameralnym klimacie, w którym uważność odgrywa ogromną rolę. Organizując wydarzenia, obserwujemy te zmiany z bliska i czujemy, że warto na nie odpowiedzieć.
Nie chodziło nam o stworzenie kolejnego eventu randkowego. Chodziło o to, żeby dać ludziom miejsce, dosłownie i w przenośni. Miejsce, gdzie można wejść bez roli do odegrania i wyjść z prawdziwą rozmową. Fuck Swipe to kameralna formuła, przemyślany wieczór, 50 osób, które wybrały real zamiast ekranu. Pierwsza edycja już za nami. Kolejne mamy w zamyśle, bo potrzeba, na którą odpowiadamy, nigdzie nie znika. Rynek eventowy się zmienia, a my chcemy być częścią tej zmiany uważnie i bez pośpiechu. Tam, gdzie inni widzą statystykę, my widzimy człowieka.
Sprawdź nas:
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.